.

.
Istnieją pytania, na które stale poszukujemy odpowiedzi.
Czytając zawarte tu treści poznasz ukryte techniki manipulacji stosowane nie tylko przez reklamodawców, sprzedawców, przywódców politycznych i religijnych ale również przez otaczających cię ludzi. Odkryjesz również ograniczenia własnej percepcji oraz biologiczne predyspozycje do ulegania złudzeniom. Dostrzeżesz przyczyny typowych zachowań i bariery społeczne utrudniające wyjście z tego "matrixu".
Staniesz się obserwatorem mającym wpływ na realizowanie swojego życia a nie wykonawcą planów innych ludzi. Wiedza to uaktywnienie własnych możliwości, poprawa jakości własnego życia, otoczenia, poprawa stanu zdrowia i finansów.
Naszym celem jest skłonić czytelnika do obserwacji otaczającego go świata oraz zachęcić do dalszych poszukiwań.

2 lipca 2017

Na czym polega psychologiczny efekt potwierdzenia?

Na stole leżą cztery karty  z następującym oznaczeniem:
 A      D      3      7

Stawiam następującą tezę, która może być prawdziwa lub nie: Jeżeli na karcie jest z jednej strony litera „A” to  z drugiej strony będzie cyfra „3”. Twoim zadaniem jest przekonanie się, czy teza jest prawdziwa. Jaką wybierzesz kartę w celu sprawdzenia prawdziwości tej tezy?

Wybrałeś kartę z „A”?  A może z ”3”?  Czego się spodziewałeś odwracając jedną z tych kart?

Jeśli dokonałeś innego wyboru jesteś w mniejszości a  twoje psychologiczne predyspozycje  odbiegają od normy, gdyż większość ludzi wybierze kartę z „A” lub wskaże na kartę z „3”. Wynika to z naturalnej tendencji do szukania potwierdzenia a nie obalenia, tego co słyszymy oraz pójścia drogą „na skróty”  Jeśli po odwróceniu karty z „A” widzisz „3” powiesz sobie „tak myślałem. Ale jeśli „3” nie będzie nie odczujesz lekkiego rozczarowania? Tak czy inaczej teza została sprawdzona, jednak zwróć uwagę na tę subtelną różnicę w emocjach.

Można również spojrzeć na sytuację z szerszej perspektywy. Co by wynikało z wybrania karty z „7”? Dokładnie tak samo skutecznie możesz sprawdzić prawdziwość tezy. Jeśli na odwrocie „7” będzie „A” teza okaże się nieprawdziwa. Jednak rzadko kto zabrałby się do jej sprawdzenia od razu z wyjściowej pozycji negującej.

Jest to tak zwany efekt potwierdzenia. Jest to naturalna tendencja do wyszukiwania informacji, które potwierdzą wcześniejsze oczekiwania czy hipotezy. W obliczu dowodów  podważających nasze poglądy odczuwamy negatywne emocje.  Aby ich unikać podświadomie selekcjonujemy docierające do nas informacje i wybieramy te, które zapewniają nam komfort emocjonalny.  Oznacza to poszukiwanie wyłącznie dowodów potwierdzających naszą wiedzę na dany temat, poglądy, czy wiarę.

Efekt potwierdzenia wzmacnia pewność siebie i pozwala ludziom zachować silne przekonania nawet w obliczu przeczących im dowodów. Dlatego może prowadzić do katastrofalnych błędów w podejmowaniu decyzji.  Prowadzi często do fanatyzmu religijnego, gdyż w kontekście wyrobionych wcześniej poglądów często pod wpływem innych ludzi, określających się jako autorytety w prezentowanych dziedzinach,  obiektywne spojrzenie i odejście od własnych przekonań staje się prawie niemożliwe.

Tę ludzką skłonność psychologiczną doskonale „rozpracowali” magicy-psychoiluzjoniści. Na bazie wcześniej podawanych sugestii potrafią doskonale przewidzieć czyjeś zachowanie. A osoba biorąca udział w zabawie nieświadomie podejmuje decyzje według konkretnego schematu, choć jest przekonana, że wyboru dokonuje sama - całkowicie świadomie. Im bardziej stara się odkryć stosowane sztuczki, tym bardziej ulega manipulacji. Ot cała magia!

Czy znając tę naturalną przypadłość ludzkiej psychiki możemy coś zrobić, aby nie ulegać wypływom? Może to być trudne, gdyż znajomość tego faktu nie spowoduje, że nagle staniemy się bardziej świadomi. Istnieje też niebezpieczeństwo skrajnego całkowitego odrzucenia własnych poglądów i nieprzyjmowania do wiadomości żadnych napływających informacji.

Możemy jednak poszukać złotego środka i przynajmniej nie upierać się przy czymś bez poznania pełnego obrazu sytuacji.  Przed podjęciem ważnej decyzji warto dopuścić do siebie fakt możliwości bycia w błędzie i wysłuchać argumenty innych ludzi. W dobie tak powszechnego dostępu do różnych źródeł wiedzy, korzystajmy ze wszystkiego i poszerzajmy własną percepcję.  Opieranie decyzji na argumencie „bo tak”, to zwyczajna głupota i robienie sobie  krzywdy.

Przykład z kartami zaczerpnięty z książki Derrena Browna „Sztuczki umysłu”




Zobacz inne artykuły

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz