.

.
Istnieją pytania, na które stale poszukujemy odpowiedzi.
Czytając zawarte tu treści poznasz ukryte techniki manipulacji stosowane nie tylko przez reklamodawców, sprzedawców, przywódców politycznych i religijnych ale również przez otaczających cię ludzi. Odkryjesz również ograniczenia własnej percepcji oraz biologiczne predyspozycje do ulegania złudzeniom. Dostrzeżesz przyczyny typowych zachowań i bariery społeczne utrudniające wyjście z tego "matrixu".
Staniesz się obserwatorem mającym wpływ na realizowanie swojego życia a nie wykonawcą planów innych ludzi. Wiedza to uaktywnienie własnych możliwości, poprawa jakości własnego życia, otoczenia, poprawa stanu zdrowia i finansów.
Naszym celem jest skłonić czytelnika do obserwacji otaczającego go świata oraz zachęcić do dalszych poszukiwań.

1 grudnia 2017

Fenomeny hipnozy a hipnoza sceniczna.


Hipnotyzer hipnotyzerowi nierówny. Jedni stosują hipnozę w celu poprawy jakości życia własnego lub swoich pacjentów, inni w celu osiągnięcia korzyści finansowych stosując różnego rodzaju manipulacje. A są i tacy, którzy używają jej dla zabawy. 

Nie poddaję tu analizie moralności tego rodzaju różnych zachowań, omówię jedynie wykorzystywane do tego celu pewne właściwości ludzkiego ciała poddanego hipnozie. 

Hipnoza sceniczna jest dziś dość popularną formą przedstawień dla publiczności. Każdy może zostać hipnotycznym showmanem. 

Jest to specyficzne oblicze hipnozy. Zasada działania jest identyczna jak w hipnoterapii, jednak cel, do którego jest wykorzystywana służyć ma wyłącznie radości zebranej przed sceną gawiedzi. Możesz na przykład zobaczyć, jak ktoś szczeka, udaje gąsiora w godowym tańcu lub co najmniej zapomniał, jak się nazywa. Zawód ten jest już na tyle popularny, że na rynku można znaleźć dość bogatą ofertę tego rodzaju przedstawień a nawet kursów dla adeptów tego „zawodu przyszłości” 

Dobry hipnotyzer potrafi wprowadzić ludzi w trans w ciągu kilku sekund. Nie wszyscy są jednak aż tak podatni. Istnieją jednak techniki, dzięki którym można poznać osoby – „ochotników”, którzy chętnie robią show pod dyktando hipnotyzera na scenie. Jeśli bywasz na takich przedstawieniach i robione dla zabawy testy na publiczności wydadzą ci raczej śmieszne i dziwaczne niż fascynujące pewnie nie należysz do grona ludzi, którzy zostaną wybrani. Dodam tylko, że najlepiej i najłatwiej hipnotyzuje się ludzi o wysokiej inteligencji i bogatej wyobraźni. 

W stanie transu ludzkie ciało się zmienia, pokazuje również, co się dzieje na głębszym poziomie umysłu. Zmienia się sposób oddychania, ruch gałek ocznych, reakcje skórne, odporność na ból. Jednym z niezwykłych fenomenów cielesnych jest katalepsja. 

Katalepsja - jest to specyficzne zesztywnienie ciała połączone z zastyganiem w danej pozycji. Hipnotyzer wprowadza swój obiekt w trans, po czym „ustawia” odpowiednio jego ciało – postawa prosta, ręce blisko ciała. W tym stanie zesztywnienia osobę zahipnotyzowaną można położyć na oparciach dwóch krzeseł podpierając ich ciało jedynie na szyi i łykach, tworząc tzw. most kataleptyczny. Zesztywnienie lezącego jest tak silne, że druga osoba możne stanąć na jego brzuchu rozciągniętym między dwoma krzesłami. Niezwykłe i bardzo spektakularne zjawisko. 




Przyciąganie łyżeczek to kolejny fenomen hipnotyczny. Każdy człowiek roztacza wokół siebie ogromne pole elektromagnetyczne wytwarzane przez niewielkie ładunki energetyczne zapewniające komunikację pomiędzy komórkami nerwowymi w ciele. Pole to inspirowało uczonych i lekarzy już na początku poprzedniego stulecia. Badania doprowadziły do powstania urządzenia nowej formy diagnostyki i leczenia zwaną biorezonansem. W Niemczech, Austrii, Szwajcarii biorezonans jest powszechnie wykorzystywany przez lekarzy medycyny, a w Niemczech zabiegi pokrywają niemieckie kasy chorych. W Rosji istnieje nawet odrębna szkoła biorezonansu. (W Polsce biorezonans określa się sformułowaniem paranauka!!!!) 

W stanie transu, po odpowiednim ukierunkowaniu tej energii ciało wykazuje właściwości magnetyczne. W ten sposób przyklejenie do skóry noży, łyżek czy nawet metalowych telefonów komórkowych nie jest niczym nadzwyczajnym oprócz efektu „wow”.

Chodzenie po rozżarzonych węglach i szkle. Przejście po czerwonym żarze z ogniska o temperaturze 600 – 700 stopni Celsjusza nie jest żadnym cudem. Skóra na naszych stopach ma większą gęstość niż na innych częściach ciała. Dodatkowo powstaje podobno w momencie kontaktu z żarem  tzw. bioplazma, cienka warstewka ochronna. Zjawisko to próbuje dziś wyjaśnić wielu światowych badaczy. Polskim twórcą bioelektroniki był Włodzimierz Sedlak urodzony w 1911 roku polski duchowny, profesor Uniwersytetu Lubelskiego. 

Zdolność do chodzenia po żarze jest najprawdopodobniej atawistyczną zdolnością odziedziczoną po przodkach. Dziś jednak to co dla naszych przodków było normalne dla współczesnego człowieka jest nie do pomyślenia. 

Chodzenie po rozżarzonych węglach nie jest zatem niebezpieczne wymaga jednak pokonania nie lada oporu psychicznego. Jest to doskonały trening motywacyjny. Człowiek, który przeszedł przez to doświadczenie po raz pierwszy, drugi, trzeci, przekonuje sam siebie, że jest zdolny do czegoś, co dotychczas uważał za niewykonalne. Zaczyna wierzyć podświadomie, że jest zdolny do pokonywania również innych trudności.  

Może kiedyś i ty spróbujesz jednej z tych „sztuczek”. W końcu badanie nietypowych zjawisk pozwala wyjść poza ograniczenia, na których zbudowany został świat, w którym musimy funkcjonować. Polecam jednak małe grupy, warsztaty, organizowane przez zaufanych trenerów niż pokazy sceniczne przed setkami widzów.



Polub nas na Facebook


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz