.

.
Istnieją pytania, na które stale poszukujemy odpowiedzi.
Czytając zawarte tu treści poznasz ukryte techniki manipulacji stosowane nie tylko przez reklamodawców, sprzedawców, przywódców politycznych i religijnych ale również przez otaczających cię ludzi. Odkryjesz również ograniczenia własnej percepcji oraz biologiczne predyspozycje do ulegania złudzeniom. Dostrzeżesz przyczyny typowych zachowań i bariery społeczne utrudniające wyjście z tego "matrixu".
Staniesz się obserwatorem mającym wpływ na realizowanie swojego życia a nie wykonawcą planów innych ludzi. Wiedza to uaktywnienie własnych możliwości, poprawa jakości własnego życia, otoczenia, poprawa stanu zdrowia i finansów.
Naszym celem jest skłonić czytelnika do obserwacji otaczającego go świata oraz zachęcić do dalszych poszukiwań.

17 czerwca 2018

Ankieta - jednostronna droga do celu


„Gdybym zapytał, czy jesteś niezadowolony ze swoich, powiedzmy, kontaktów towarzyskich, naturalna skłonność do szukania raczej potwierdzeń niż zaprzeczeń danej możliwości sprawiłaby, że znalazłbyś więcej dowodów na własne niezadowolenie niż wówczas, gdybym zapytał, czy jesteś zadowolony z tej sfery twojego życia.


Tak było, gdy zapytano kanadyjskich studentów, czy są zadowoleni lub niezadowoleni ze swojego życia towarzyskiego (badanie przeprowadziła w 1993 Ziva Kunda z zespołem). Osoby pytane, czy są niezadowolone, po namyśla znacznie częściej wyszukiwały powody do niezadowolenia, w związku z czym o 375 % częściej potwierdzały, że są niezadowolone. 

Wyniki tego badania są pouczające pod wieloma względami. Przede wszystkim, jeśli ankieter chce się tylko dowiedzieć, czy jesteś z czegoś niezadowolony, czy to z jakiegoś produktu, z polityka, czy też z polityki rządu – miej się na baczności. Równie podejrzliwy bądź wobec tego, który pyta jedynie o to, czy jesteś zadowolony. 

Tego typu jednostronne pytania mogą was oboje wprowadzić w błąd i źle oddać twoje nastawienie. Zalecałbym odmówienie udziału w ankietach posługujących się tego rodzaju pytaniami. Znacznie lepsze są pytania podchodzące do tematu z dwóch stron, na przykład: „Na ile zadowolony LUB niezadowolony jesteś z tej marki?”, „Czy jesteś zadowolony CZY niezadowolony ze sposobu sprawowania funkcji przez burmistrza?”, „Do jakiego stopnia zgadzasz się z LUB nie zgadzasz się z polityką naszego kraju wobec Bliskiego Wschodu?”. Tak sformułowane pytania zachęcają do uczciwego zastanowienia się nad własnymi odczuciami.” 

Jest to fragment książki pt. „Pre-swazja” Roberta Cialdiniego, najwybitniejszego specjalisty w zakresie wywierania wpływu społecznego, którego opublikowanie aż się prosiło w kontekście pomysłu naszego prezydenta na przeprowadzenie konstytucyjnego referendum i proponowanych w nim pytań. Pytania w stylu „czy jesteś za” są niezwykle sugestywne i praktycznie obierają odpowiadającemu możliwość udzielenia własnej odpowiedzi, potwierdzającej osobisty punkt widzenia.  

W 1981 r. badacze Howard Schuman i Stanley Presser (publikacja: “Questions and Answers in Attitude Surveys: Experiments on Question Form, Wording, and Context”) zadali grupie Amerykanów następujące pytanie: “Czy gdyby tej zimy były problemy z dostawami energii, byłbyś za tym, żeby wprowadzić prawo nakazujące ludziom obniżenie temperatury ogrzewania w domach?” Okazało się, że za takim rozwiązaniem opowiedziało się 38,3 % ankietowanych. Kiedy jednak badacze po prostu poszerzyli pytanie ankietowe o część równoważącą zawartą w nim tezę: „czy też sprzeciwiałbyś się takiemu pomysłowi’ tylko 29,4 % poparło takie rozwiązanie”. 

Do podobnych technik manipulacyjnych sięgnęli po raz pierwszy komuniści w 1946 roku, aby wygrać wybory.... 

Jaki zatem poziom reprezentuje styl zadawanych przez prezydenta Rzeczpospolitej pytań referendalnych? 

Niniejszy artykuł nie jest nawoływaniem do bojkotu referendum, gdyż zapewne każdy z czytających ma już wyrobione zdanie, którego będzie bronił, ale wskazaniem tej ewidentnej próby manipulacji. I, jak pisze Cialdini, w takich sytuacjach po prostu „miej się na baczności!”

Zobacz inne artykuły

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz