.

.
Istnieją pytania, na które stale poszukujemy odpowiedzi.
Czytając zawarte tu treści poznasz ukryte techniki manipulacji stosowane nie tylko przez reklamodawców, sprzedawców, przywódców politycznych i religijnych ale również przez otaczających cię ludzi. Odkryjesz również ograniczenia własnej percepcji oraz biologiczne predyspozycje do ulegania złudzeniom. Dostrzeżesz przyczyny typowych zachowań i bariery społeczne utrudniające wyjście z tego "matrixu".
Staniesz się obserwatorem mającym wpływ na realizowanie swojego życia a nie wykonawcą planów innych ludzi. Wiedza to uaktywnienie własnych możliwości, poprawa jakości własnego życia, otoczenia, poprawa stanu zdrowia i finansów.
Naszym celem jest skłonić czytelnika do obserwacji otaczającego go świata oraz zachęcić do dalszych poszukiwań.

14 kwietnia 2019

Przewidywalne fazy w relacji z osobowością toksyczną.

Manipulacje stosowane w relacjach z najbliższymi to chyba najtrudniejszy temat do opisania ze względu na traumatyczne skutki dla osób, które są nim poddawane. Zwłaszcza, gdy taka relacja trwa kilkanaście czy kilkadziesiąt lat.  Relacja z socjopatą (osobowością toksyczną). Kim są?

Wielu specjalistów zajmujących się kwestiami zdrowia psychicznego określa posiadanie sumienia w ograniczonym stopniu lub jego brak jako „osobowość antyspołeczną”. Według aktualnych szacunków to zaburzenie charakteru występuje u około 4 procent populacji, czyli u jednej na 25 osób. [1] 

W kontaktach z taką osobą przeważnie szybko da się wyczuć, że jest coś nie tak, jednak starając się nie oceniać, początkowo nie przywiązujemy do tego większej wagi. W końcu każdy z nas jest inny. 

Tymczasem socjopata [2] to właśnie człowiek bez sumienia, gotowy zrobić wszystko, by osiągnąć cel.
Socjopaci doskonale się maskują. Są niezwykle czarujący i często cieszą się dobrą opinią i sympatią środowiska. Często wykształceni i oczytani. Są też mistrzami manipulacji. Kiedy jednak wchodzimy z nimi w bliższe relacje, szybko okazują się toksyczni. Spod ich wpływu ciężko się wyzwolić, ponieważ z łatwością posuwają się do szantażu emocjonalnego, perfekcyjnie wzbudzają poczucie winy. Związek z socjopatą jest męczący dla partnera z uwagi na niestabilność emocjonalną oraz z pozoru silne przywiązanie socjopaty do drugiej osoby. Z takiego układu niełatwo odejść, ale im szybciej zdecydujemy się na rozstanie, tym lepiej dla nas. 
 (Na bazie zachowań określanych jako antyspołeczne powstało określenie osobowości toksycznej). 

Będąc w związku z taką osobą nie jest łatwo zorientować się, co się dzieje, zwłaszcza, gdy sytuacja trwa od bardzo wielu lat. Jeśli jednak masz poczucie, że twoje usposobienie jest inne niż przejawiasz na zewnątrz w swojej relacji, przeczytaj poniższy tekst do końca. 

Przewidywalne fazy w relacji z osobowością toksyczną. 

Jackson McKenzie, autor książek na temat relacji z osobami zaburzonymi, dzieli relacje z osobowością toksyczną na trzy etapy i w każdym z etapów wyszczególnia zachowania, z którymi się spotykamy. [3]  

Etap pierwszy. Spersonalizowany trening. 

Osobowości toksyczne wchodzą w związki, aby zaspokoić wyłącznie własne potrzeby. Wiedzą, czego chcą i robią wszystko, aby partner czy partnerka stała się dla nich idealna. 

Aby to się stało, osoba w związku musi się zakochać, wówczas staje się podatna na sugestie, jak powinna się zachowywać. Osoba toksyczna jawi się jako ktoś idealny, bardzo zabiega o partnera, daje uwagę, uczucia. Od pierwszych dni poznawania jest mnóstwo telefonów, spotkań. Myślimy, że staliśmy się najważniejsi na świecie dla tej osoby. Nagle zaczynamy czuć się kimś wyjątkowym, ponieważ cała uwaga tej osoby skierowana jest na nas. 

Jeśli w dzieciństwie doświadczaliśmy zupełnie czegoś innego, nasza relacja z matką nie była wystarczająco zażyła, brakowało w niej akceptacji, jest to niesamowity „haczyk”, ponieważ nagle ktoś zaspokaja nasze potrzeby bycia kimś ważnym dla kogoś. Bo nagle dostajemy to wszystko, o czym mogliśmy tylko marzyć. Jest to jednak iluzja. 

Kolejnym sposobem manipulacji stosowanej przez osoby toksyczne jest dopasowywanie się do potencjalnego partnera. 

Takie osoby wsłuchują się w to, co my lubimy, jakie mamy marzenia, plany, co nas kręci. I nagle okazuje się, ze jesteśmy do siebie niesamowicie podobni, borykamy się z podobnymi problemami, co daje iluzję zrozumienia, empatii. Pomaga to zacieśnianiu się relacji, która staje się coraz bardziej bliska, bardziej intymna. W końcu zakochujemy się. Bo któż może być bardziej idealny, bardziej w nas wpatrzony? [Uwaga! Jeżeli twój nowy partner dość szybko po poznaniu snuje plany na wspólne życie, przeprowadzkę, to również powinien być sygnał, że coś jest nie tak.] 

Jedną z technik stosowanej manipulacji na tym etapie jest: zawoalowana perswazja

Osoba toksyczna zaczyna stosować delikatne sugestie, jak powinniśmy się zachowywać. Przekaz jest subtelny, jakby mimochodem w formie wyraźnych oczekiwań ale także ostrzeżeń w stylu „jeśli nie będziesz spełniać oczekiwań, to ja mam mnóstwo innych wspaniałych koleżanek czy kolegów, z którymi mam równie wspaniałą relację”. Pojawia się obawa, że możemy stracić tak idealnego partnera, więc stopniowo ulegamy manipulacji. Nieposłuszeństwo jest karane dość zdecydowanie poprzez m.in. niezadowolenie czy wycofanie emocjonalne. 

Starając się więc sprostać oczekiwaniom, pomijamy swoje potrzeby. Z tego powodu z czasem narasta w nas frustracja, po dłuższym czasie trwania w takiej relacji frustracja nabiera coraz większej siły, aż przeradza się w agresję. 

Kolejny przejaw manipulacji to testowanie, czy programowanie, któremu zostajemy poddani, jest skuteczne. 

Osoba toksyczna potrafi już wyczuć, na ile jest w stanie przesuwać granicę stosowanych nacisków. Prowadzi to do tego, że tracimy intuicję. Stajemy się zdezorientowani i coraz bardziej podatni. Bo każdy przejaw asertywności kończy się kłótnią. A przecież my nigdy z nikim się nie kłócimy, więc sami siebie nie poznajemy. I nie chcemy tacy być. 

Etap drugi. Erozja tożsamości. 

Osoba toksyczna już zna granice, do których może się posunąć w manipulacji i zaczyna wymagać od nas dość zdecydowanie spełniania jej oczekiwań. My natomiast coraz bardziej przyzwyczajamy się do tego stanu, zaczynamy uważać, że takie są standardy w budowaniu relacji. Na tym etapie łamanie naszych granic jest już wtedy na porządku dziennym. A my z dnia na dzień tracimy czujność i zaczynamy coraz bardziej przesuwać swoje granice, tkwiąc już w przekonaniu, że to my jesteśmy przyczyną konfliktów. 

Techniką manipulacji osoby toksycznej w związku jest wprowadzanie do związku osób trzecich i eskalowanie przy nas na nich swojej uwagi. Gdy domagamy się wyjaśnień, otrzymujemy reprymendę, że mamy zaburzenia psychiczne, że jesteśmy chorobliwie zazdrośni. I znowu stajemy przed dylematem: skąd u nas ta cecha?

Dodatkowo omawianie w kółko tych samych sytuacji jest kolejną formą „dociśnięcia nas”. Osoba toksyczna, znając już nas dość dobrze, wyciąga nasze przewinienia z przeszłości lub wzorce z dzieciństwa, które pchają nas do zachowań agresywnych. Zna już doskonale nasze czułe punkty i je wykorzystuje świadomie wywołując w nas niechciane zachowania. 

Tracimy w końcu całkowicie grunt pod nogami, zaczynamy wierzyć, że to my mamy problem. Zaczynamy wchodzić w rolę ofiary. Czujemy się winni. Zwłaszcza, gdy przekaz podawany jest w spokojnej formie, przekonującej nas o naszej ułomności. 

Gdy już nie wytrzymujemy i wybuchamy osoba toksyczna wskazuje wówczas, jak jesteśmy niestabilni emocjonalnie i że dodatkowo mamy problem z agresją. Karą jest milczenie, cisza w związku, wycofanie emocjonalne. [Gdy Twój partner mówi ci, że masz problem z agresją mimo, że nigdy nikt z twoich przyjaciół tego nie zauważył u ciebie – to niech to będzie kolejny istotny sygnał.] 

Na tym etapie mamy wrażenie, że musimy się cały czas bronić. Nasza osobowość ulega systematycznej zmianie, stajemy się podejrzliwi, wybuchowi, nasze zachowania są nawet dla nas zaskakujące. Nasza psychika ulega coraz większemu zniszczeniu, degradacji. 

Etap trzeci. Wielki finał. 

Gdy osoba toksyczna zauważy, że już nic więcej nie uzyska, a jej oczekiwania nie są spełnione, przestaje widzieć sens w kontynuacji danej relacji. Zaczyna wówczas już tak nas dociskać, przejawia zachowania zupełnie irracjonalne, nieadekwatne do deklarowanych uczuć, że już nie mamy siły dalej w tym tkwić i kończymy relację. A osoba toksyczna jest znowu na pozycji wygranej. Tak się starała, ale to my mieliśmy problem. A na dodatek teraz jest porzucona. 

Co jest charakterystyczne po zakończeniu takiej relacji – osoba toksyczna natychmiast znajduje nową osobę i wchodzi w nowy związek. Dotyczy to zarówno mężczyzn jak i kobiet. 

A co z nami? Nasza psychika jest zrujnowana. Gdy wychodzimy z takiej relacji ważne jest, żeby zrozumieć, co się działo, zebrać informacje o takich zaburzeniach, może nawet poznać osoby o podobnych przejściach, które potwierdzą pewien schemat. Da to obraz całej tej sytuacji. 

Gdy już uznamy swoje rany, zaczynamy pomału wracać do swojej dawnej osobowości i uczyć się na nowo miłości do siebie. 

A co z osobami toksycznymi? Przeważnie nie są świadome swojego zaburzenia osobowości. Mają swoje lęki, swoje niezwykle silne pragnienia i cele. Przez co sami na siebie sprowadzają ból emocjonalny, gdy sytuacja wymyka się spod kontroli. Ból, który nauczyli się szybko wypierać, zastępując go innymi przyjemniejszymi uczuciami, pogłębiając tym samym swoje zaburzenie. Niewielu psychoterapeutów podejmuje wyzwanie pomocy takim ludziom, zwłaszcza w Polsce, ponieważ nie jest to określenie naukowe i nie jest jeszcze zdiagnozowane. 

Żródła:
[1] Barry i in., Conduct Disorder and Antisocial Personality in Adult Primary Care Patients, „Journal of Family Practice” 45 (1997), s. 151–158
[2] Dr Martha Stout „Socjopaci są wśród nas”
[3] Jackson MacKenzie „Uwolnij się od psychopaty. Jak odzyskać siebie po toksycznym związku”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz